Wielki Post to trudny, aczkolwiek błogosławiony czas łaski i pokuty, przygotowujący nas do duchowego przeżycia Świętego Triduum Paschalnego. Zapewne wielu z nas podejmuje się w tym czasie różnych postanowień i wyrzeczeń, ale może być też tak, że nie do końca wiemy, co właściwie zrobić. Za nami już trzecia niedziela Wielkiego Postu. Chciałabym przedstawić wam pewną propozycję, nawiązując do jednej z praktyk, jaką zaleca Kościół, czyli modlitwy. A dokładniej, modlitwy za Kapłanów. Oni bardzo jej potrzebują.
Współcześnie pojawia się wiele negatywnych informacji o pasterzach naszego Kościoła i niestety, niektóre z nich okazują się być prawdziwe. Kapłan to człowiek jak każdy inny. Przeżywa różne trudności i kryzysy, ale to właśnie dzięki niemu Chrystus obecny jest wśród nas na każdej Eucharystii. Stąd uważam, że modlitwa za nich, zwłaszcza w tych trudnych momentach, jest szczególnie ważna. To również wyraz wdzięczności za ich posługę. Święty Franciszek jak nikt inny zdawał sobie sprawę z tego, jak kluczowa jest ich misja. W Liście do Wiernych pisze: “Powinniśmy również nawiedzać często kościoły oraz szanować i czcić duchownych, nie tyle dla nich samych, bo mogą być grzesznikami, ile dla ich urzędu i posługi wobec Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, które oni konsekrują na ołtarzu, sami przyjmują i innym udzielają.”
Jak to uczynić? Trzy lata temu trafiłam w Internecie na stronę Dzieła Duchowej Adopcji Kapłanów. Jest to świecka inicjatywa, która obejmuje wszystkich, którzy przyjęli sakrament święceń, czyli diakonów, prezbiterów i biskupów. Aby włączyć się w akcję wystarczy wypełnić formularz zgłoszeniowy dostępny na stronie. Okres adopcji zależy od nas – mogą to być dwa tygodnie, może to być miesiąc, pół roku, rok, to my wybieramy. To od nas również zależy, czy wybrany kapłan ma się dowiedzieć o adopcji i czy chcemy, by poznał nasze dane. Jedynym obowiązkiem jest codzienna modlitwa, której forma jak najbardziej zależy od nas. Adopcję terminową można w każdym momencie przedłużyć. Jeżeli chcemy podjąć się modlitwy, ale nie wiemy za kogo, można wybrać kapłana z listy oczekujących.
Polecam wszystkim tę ideę, zwłaszcza w czasie Wielkiego Postu. Ja sama na początku bałam się zaangażować, ponieważ zawsze miałam problem z regularną modlitwą. Jednak ta deklaracja sprawiła, że rzeczywiście chcę się modlić za tego kapłana, że zależy mi na jego świętości. Równocześnie pozwoliło mi to zwalczyć o ciągłość mojej modlitwy. Z perspektywy trzech lat mogę powiedzieć, że nie jest to łatwe. Wciąż zdarzają się momenty, gdzie lenistwo wygrywa, ale jedno jest pewne – WARTO! ?
Tutaj możecie dowiedzieć się więcej o tej akcji:
https://ddak.wordpress.com/zasady-adopcji/ddak/
https://ddak.wordpress.com/zgloszenie/
Agata, MF Tau Kraków