„PRZYJŚCIE”

Pierwszy tydzień Adwentu już za nami. Okres przypominający oczekiwanie na powtórne nadejście Jezusa Chrystusa oraz poprzedzający pamiątkę pierwszego przyjścia – wcielenia, znanego pod postacią narodzin Chrystusa, już nas oplata! Możemy również poczuć powiew świeżości nowego roku, jaki niesie nam zbliżający się styczeń. Zgodnie z tradycją Kościoła Katolickiego, są odprawiane Msze Święte, zwane roratami. Wychwalamy nimi naszą Marię Pannę, która odważnie przyjęła nowinę od archanioła Gabriela, zwiastującego, iż zostanie Matką Syna Bożego.

Odnośnie samych początków adwentu, nie każdy wie, że należy je łączyć z początkiem obchodzenia przez chrześcijan świąt Bożego Narodzenia około 2 połowy IV wieku. Warto również nie zapominać, co oznacza samo słowo: pochodzi oczywiście z łaciny (adventus) i oznacza przyjście.

Z obecnym okresem wiążę się kilka symboli, które dobrze znamy. Pierwszym jest wieniec adwentowy i cztery jego świece (pokoju, wiary, miłości i nadziei), odpalane w każdą kolejną niedzielę. Kolejny to kalendarz i lampion adwentowy – symbol przypowieści Jezusa o roztropnych pannach, które z płonącymi lampami oczekiwały na przyjście Oblubieńca. Świeca „roratka”, to symbol Najświętszej Marii Panny, która niesie ludziom Chrystusa. Przepasana przez białą lub niebieską kokardkę, która mówi o Jej niepokalanym poczęciu.

Dzieci, są zachęcane na uczestnictwo w roratach obrazkami, które otrzymują codziennie przed wejściem do Świątyni. Przynoszą swoje lampiony i dzielnie oczekują na przyjście Jedynego. Czym zatem zachęcić dziś dorosłych? Mamy Nowy Rok Liturgiczny, post i kolejną okazję by stać się lepszym. Niech tego roku nasze postanowienia adwentowe nie będą jedynie zbiorem kilku „tymczasowych zakazów”, zaplanujmy działanie dobrego!

Niektórzy powiadają, że dzieciństwo kończy się, gdy naszym głównym punktem oczekiwania nie staje się już dzień Wigilii a noc Sylwestrowa. Udowodnijmy, że tak nie jest. Czekajmy zatem na Niego (Największego Gościa) już od samego początku grudnia. Pomoże nam to głębiej przeżyć Święta, a ich magia sama wtedy napłynie. Dawajmy sobie nawzajem prezenty, a przede wszystkim złóżmy jeden wspólny prezent naszemu Ojcu, który wciąż do nas przychodzi, wciąć przy nas jest.

‘Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych, żeby ten dzień nie przypadł na was znienacka, jak potrzask. Przyjdzie on, bowiem na wszystkich, którzy mieszkają na całej ziemi. Czuwajcie, więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma nastąpić, i stanąć przed Synem Człowieczym.’ (Łk 21, 34 – 36)

2018-12-06T16:25:09+01:00