Jednym z najważniejszych pytań, jakie, moim zdaniem, powinna zadać sobie każda osoba wierząca, jest to, jaką relację z Bogiem tworzy. Ja przez dość długi czas byłam nieświadoma wartości tej relacji. Nie wiedziałam, jak istotne jest aby zdawać sobie sprawę z tego, kim On właściwie dla mnie jest. Jednak w pewnym momencie zrozumiałam, że nie mogę powielać tego, co mówią na Jego temat inni, nawet jeśli wydaje mi się, że brzmi to wystarczająco mądrze i właściwie oddaje Jego chwałę. Zdałam sobie sprawę z tego, że Bóg jest inny dla każdego z nas – dla moich braci i sióstr ze wspólnoty, mojej rodziny, a nawet dla kapłana celebrującego Eucharystię.
Do każdego z nas przychodzi w innym momencie naszego życia, daje nam inne dary i pokazuje nam inne rzeczy. Dla każdego z nas ma inny plan, więc i inne oczekiwania. Każdy z nas ma więc prawo, ale i powinność, zapytać siebie samego, w jakim momencie życia On przyszedł do mnie, co mi dał i dlaczego przy Nim zostałem. Analizując to będzie łatwiej znaleźć odpowiedź, na to, kim Bóg dla mnie jest. Czy ja odkryłam już odpowiedź na to pytanie? I tak i nie.
Dlaczego tak? Teraz już wiem, że Pan Bóg jest dla mnie przede wszystkim DAWCĄ. Pierwszą rzeczą, jaką mnie obdarzył, jest życie – bez Niego nie byłoby mnie. Następnie dał mi obietnicę miłości wiecznej. Miłości bezwarunkowej. Jego miłości. Dał mi też wartości, jakimi staram się kierować w moim życiu. Każdego dnia daje mi nowe rzeczy, ale co najważniejsze, kiedy tylko chcę, daje mi swoje przebaczenie i pokazuje jak bardzo mnie kocha w Eucharystii. Jest dla mnie także ZBAWICIELEM. Ocalił mnie przede mną samą, przed tym, co we mnie złe i co Jemu się nie podoba. Jezus Chrystus swoją śmiercią krzyżową ocalił mnie przed wiecznym piekłem, przed byciem potępioną. Bóg jest dla mnie też WSPARCIEM. W trudnym czasie zsyła na mnie swojego Ducha Świętego, daje mi pokrzepienie. To właśnie On pozwala mi wierzyć, że bez względu na to, co się dzieje, mam przy sobie Kogoś, kto ze mna jest.
A dlaczego nie? Jestem jeszcze młodą osobą. Wszystko tak naprawdę może się zmienić. Pan Bóg, w zależności od tego, jak będę przeżywać swoje życie, może objawić mi się jeszcze w wielu innych przymiotach. I całkiem prawdopodobne, że wciąż będzie dla mnie DAWCĄ, ZBAWICIELEM i WSPARCIEM w trudnościach, ale i niewykluczone, że za jakiś czas będę potrzebowała Go w innej postaci. Życie z Bogiem nie jest czarno-białe, On nas wciąż zaskakuje! A kim Bóg jest dla Ciebie?
Weronika Szymkiewicz, MF Tau Piła