Wiara a studia?

W życiu wielu osób przychodzi taki moment. Zdałem/łam maturę, co teraz? Niektórzy konsekwentnie szukają pracy, aby móc się usamodzielnić. Inni natomiast pragną zdobywać wiedzę dalej i podnosić swoje umiejętności w różnych dziedzinach nauki.
Studia to moment, w którym można poznać bardzo wielu ludzi, często o bardzo różnych poglądach.

Po pierwszym miesiącu uczęszczania na zajęcia zauważyłem, że ludzie niekoniecznie mają problem z odmiennością przekonań, opinii. Zdaję sobie sprawę, że nie zawsze tak jest, ale jak na razie moje obserwacje się potwierdzają. Pragnę podzielić się moim doświadczeniem, które napawa mnie wielką radością. Odkąd zacząłem studia, nie ukrywam mojej wiary. Nie manifestuję jej, ale nie mam problemu z mówieniem o niej. To właśnie powoduje, że często na pytania światopoglądowe odpowiadam z wielką śmiałością. Będąc świadomym katolikiem patrzę na wiele spraw przez pryzmat wiary i wyrażam swoje zdanie jasno. Moi znajomi, jak i wykładowcy słuchają z zaciekawieniem i często wchodzą w dyskusję. Inni studenci starają się też dodać coś od siebie, co niejednokrotnie stwarza okazję do bardzo ciekawych, twórczych rozmów. Wymiana zdań na tematy związane z wiarą często nie jest prosta i wymaga pewności siebie. Mimo to wyrażanie jasnych poglądów, często odmiennych, nie powoduje żadnych negatywnych emocji. Do tej pory zdarzało się nierzadko, że znajomi ze szkoły nie traktowali ludzi bliżej związanych z Kościołem poważnie. Rozmowa z osobami podchodzącymi do spraw ważnych lekceważąco, nie zachęca do dalszych prób. To nie ułatwia kontaktów i może powodować zachwiania w wierze, bądź wręcz przeciwnie, jej umocnienie. To zależy od nas.

Zdziwiłem się, kiedy po raz pierwszy wyraziłem moje poglądy i nikt nie miał z tym problemu. Moje doświadczenie może nie przekonywać wszystkich, mimo to wierzę, że da do myślenia. Dorastając jesteśmy wystawieni na krytykę lub niezrozumienie ze strony innych. Zmieniając otoczenie tak samo może nas to dotknąć. Wiem jednak, że nie możemy się tego obawiać, bo jeśli my traktujemy nasz światopogląd poważnie, inni też go tak potraktują. Na końcu mogę tylko życzyć każdemu odwagi i wielu łask. Pokój i dobro bracie i siostro.

‘Pan zaś odpowiedział mi: «Nie mów: „Jestem młodzieńcem”, gdyż pójdziesz, do kogokolwiek cię poślę, i będziesz mówił, cokolwiek tobie polecę. Nie lękaj się ich, bo jestem z tobą, by cię chronić» – wyrocznia Pana’ (Jr 1,7-8)

Stanisław

2018-11-23T21:13:25+01:00