Wielka Sobota, dla nas Katolików,  jest czasem zadumy i zamyślenia. W tym dniu wszyscy spoglądamy na grób naszego Mistrza – Chrystusa. W kościołach dla upamiętnienia tego wydarzenia Chrystus, pod postacią Chleba jest pozostawiony w Grobie, aż do liturgii Wigilii Paschalnej.

Pozostając jeszcze przy Męce Pańskiej, żyjemy już nadzieją, że On zaraz przyjdzie, zaraz przybędzie… Cicho! Ukochany mój! Oto on! Oto nadchodzi! Biegnie przez góry, skacze po pagórkach /Pnp 2,8/.

Zwyczajowo też rodzinnie podążamy do naszych kościołów na poświęcenie wielkanocnych pokarmów. Myślę, że jest to piękny gest, ale nie najważniejszy tego dnia. To nie od niego zależy, czy święta będą dobre. Wszystko zależy od tego, jak głęboko wejdziemy w tę najważniejszą liturgię w roku,  jaką jest Wigilia Paschalna.

12910083_1130867750279071_673634407_nWigilia Paschalna jest jedną z najbardziej rozbudowanych liturgii w kościele katolickim. Staje się ona centrum całego życia, modlitwy i wiary, obfitującym w bogactwo znaków, które jeszcze mocniej mają nas wprowadzić w Zmartwychwstanie naszego Mistrza.

Rozpoczyna się ona Liturgią Światła. Najpierw następuje poświecenie ognia, a następnie odpalenie od niego  Paschału, który symbolizuje Chrystusa – „Światłość świata”. Po procesji wprowadzającej, kapłan odśpiewuje przepiękną pieśń zwaną z języka łacińskiego Exsultet, która to jest uroczystym Orędziem Wielkanocnym – pierwszym znakiem obrazującym radość ze Zmartwychwstania Jezusa.

Następną część stanowi Liturgia Chrzcielna. Dla Kościoła Katolickiego w Polsce ma szczególną wymowę, gdyż w tym roku przypada 1050 rocznica chrztu Polski. Tym bardziej więc pamiętajmy tego dnia o naszym narodowym dziedzictwie, jakie mamy pozostawione w Chrystusie, w Kościele i naszej wierze.

Ostatnią częścią ceremonii jest Liturgia Eucharystyczna. Wprowadza nas ona ponownie w Ofiarę Chrystusa, złożoną na Drzewie Krzyża. Tym razem już w sposób bezkrwawy składana przez kapłanów „in persona Christi”– w osobie Chrystusa.

Przypieczętowaniem radości ze Zmartwychwstania naszego Pana jest procesja rezurekcyjna z Najświętszym Sakramentem wokół kościoła, która  jest również wezwaniem wszystkich do udziału w tryumfie Zmartwychwstałego.

Moi kochani, w dniu tryumfu Zmartwychwstałego, pamiętajmy, ażeby udział w Jego radości był też naszym udziałem, żebyśmy wszyscy zasiadając do śniadania wielkanocnego pamiętali, jak wielką ofiarę poniósł nasz Mistrz za nas grzeszników i żebyśmy potrafili tak, jak On powstał ze śmierci do życia, tak i my powstawać z grzechów do świętości, bo prawdziwą miarą człowieka nie jest to, ile razy upadł, a ile razy powstał.

 

Maciej Smyksy