Kanapki dla potrzebujących

Kanapki dla potrzebujących

Wszystko zaczęło się od imprezy urodzinowej naszego asystenta lokalnego we Wrocławiu, brata Maćka. Z tej okazji mieliśmy przygotowane różne przekąski, jednak było ich zdecydowanie za dużo. Zostało nam sporo kanapek, z którymi nie mieliśmy co zrobić. Wtedy wpadłem, jak się później okazało, na genialny pomysł – dogadałem się ze współlokatorami, że zabieramy wszystkie pozostałe kanapki, żeby rozdać je potrzebującym przy dworcu PKP.

Nie musieliśmy długo czekać na sprzyjającą ku temu sytuację. Wystarczyło przejść kilkadziesiąt metrów, aby znaleźć pierwszego człowieka w potrzebie! Chwilę później zaczepił nas „iluzjonista”, który – może nie był głodny, ale za to – chciał urzec nas swoimi sztuczkami, a przy okazji trochę zarobić.

Po tej sytuacji napotkaliśmy następnego potrzebującego, a kiedy usłyszał, że jesteśmy ze wspólnoty Młodzieży Franciszkańskiej Tau, oznajmił nam, że sam ma na imię Franciszek. Ot zbieg okoliczności!

Kanapkami poczęstowaliśmy również marznących ochroniarzy dworca PKS, którzy mieli chwilę zawahania, lecz w końcu dali się skusić na nasze przysmaki.

Plan wypalił. Cieszyliśmy się, że mogliśmy wspomóc tych ludzi. Warto było, ponieważ odwdzięczali się ciepłym słowem i uśmiechem. które są wystarczające, aby szczerze polecić wam akcje takiego typu.

Tym bardziej, że nie wymagają dużo przygotowań, wystarczy tylko przyrządzić trochę jedzenia, ale mogę zapewnić: na pewno będziecie zadowoleni!

Przemysław Sokołowski
MF Tau Wrocław

18 marca 2016|